Gary bez dna

- czyli blog pełen kulinarnych inspiracji.

Pak Choi z patelni


Na myśl o Pak Choi / Bok Choy wspominam sobie podróże do Azji. Tam to potrafią w Pak Choi. Pewnie nie wyrywałabym się z takim przepisem, gdyby nie moje babcia. Otóż babcia Irenka wprowadzała w tym roku nowości do warzywniaka i dostałam od niej sadzonki Pak Choi / Bok Choy / kapusty właściwej - jak zwał, tak zwał. Zasadziłam w ogródku i wyrosły piękne, jędrne kapustki. I je zrobiłam na patelni z domyślnymi przyprawami - czosnkiem, imbirem, chilli i sosem sojowym. I zjadłam! I zrobiłabym to ponownie, bo wyszły pycha! Gdyby nie to, że zjadłam wszystkie...

Pak Choi z patelni

Składniki (na ok. 4 porcje - jako dodatek do posiłku):
3 kapusty Pak Choi
2 łyżki oleju (ja użyłam rzepakowego, sezamowy też zadziała - będzie jeszcze bardziej azjatycko)
3 ząbki czosnku
ok. 2 cm kłącza imbiru
1/2 łyżeczki suszonego chilli (ja używam miażdżonego)
płaska łyżeczka brązowego cukru
2-3 łyżki sosu sojowego (do smaku)
łyżeczka sezamu
opcjonalnie świeża kolendra

Pak Choi / Bok Choy z patelni - sposób przygotowania:

Liście kapusty myję i osuszam. Większe liście kroję wzdłuż na pół. Czosnek i imbir obieram, kroję w plasterki. 

Na patelnię wlewam olej i lekko rozgrzewam. Dodaję czosnek i imbir, podsmażam przez minutę na małym ogniu. Następnie dodaję cukier i chilli, mieszam i znów podsmażam przez ok. minutę. Dodaję kapustę i sos sojowy, mieszam, przykrywam i odstawiam na małym ogniu. Mieszam co jakiś czas do czasu aż wszystkie listki kapusty zmiękną.

Podaję na ciepło posypane sezamem i listkami kolendry.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza