Rozgrzewająca herbata z pomarańczą



Dziś postanowiłam sobie jedną zmianę. Dotychczas piłam sporo czarnej herbaty i dodawałam do niej a to soku, a to miodu czy cytryny - jak to pewnie większość kiedykolwiek robiła. Właśnie dziś znów czarna herbata zaczęła chodzić mi po głowie, ale w tej samej chwili postanowiłam coś zmienić...
Uznałam, że nie będę pić czarnej herbaty. Po wypiciu czuję ją na zębach i języku z całym tym swoim osadem, a jej smak wcale tego nie wynagradza. Podejrzewam, że zwyczajnie za nią nie przepadam, więc zamiast tego zaczęłam mieszać w swoim kubku... zioła, przyprawy i owoce otrzymując napoje tak fascynująco różnorodne jak ta (pierwsza w sezonie) zimowa herbatka rozgrzewająca! Jest cudowna - aromatyczna o ostrej nucie przypraw korzennych  przełamana kojącą pomarańczą... Sami spróbujcie!


Mój rozmaryn jak każdy inny rozmaryn - nie lubił chłodów. Ja swojego nie uchroniłam i na chłodzie... umarł. Przed wyrzuceniem doniczki wyrywałam wszystkie zeschnięte rozmarynowe listki i zamknęłam je w słoiku. Niech to będzie herbatka ku jego pamięci, bo dzielnie mi służył!

Rozgrzewająca herbatka zimowa

Składniki:
na jedną porcję

pół laski cynamonu
gwiazdka anyżu
3 goździki
2 ziarna ziela angielskiego
2 nasiona kardamonu
kilka listków uschłego rozmarynu
pomarańczowa skórka z pomarańczy - nie biała

Herbatka - przygotowanie i celebracja:
Wsyp do swojego ulubionego kubka wszystko - poza skórką z pomarańczy. Zalej wrzątkiem - odczekaj kilka minut (niech będzie, że 3) i dodaj skórkę. Wymieszaj, rozsiądź się w fotelu, przykryj kocem i odpręż się...

Uwaga! Zdarza się mruczeć.


Nie dajcie się zimie!
Pozdrawiam Was ciepło :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz