Surówka z czarnej rzepy



Pierwszy raz zobaczyłam ją na bazarze.
- Proszę pani, a co to takiego?
- Czarna rzepa, szanowna pani...
- CHCĘ TO.
Nie jadłam jej wcześniej. Nie znałam jej smaku, zapachu, struktury... Odkrywam jej możliwości :)

Czarna rzepa, czarna rzepa... a pod ciemną skórą kryje się śnieżno biały, twardy miąższ o intensywnym, goryczkowym smaku. Kształtowi czarnej rzepy najbliżej do buraka. Strukturze - selera. Smakowi - do rzodkwi. Niesamowite połączenie :) Sezon na rzepę zaczyna się na początku listopada - kosztuje wtedy 3-4 złote za kilogram. Do surówki dla 4 osób potrzeba jakieś pół kilo, więc znów sprawdza się, że sezonowe warzywa łagodzą ból portfela :)

Zdrowy jak rzepa!
W rzepie znajdziemy doskonałe źródło witamin takich jak C, A, B1, B2 i PP oraz mikroelementów - w szczególności potasu, magnezu, żelaza, wapnia i cynku. Sok z rzepy nadaje blasku zmęczonym włosom i ma działanie przeciwłojotokowe. Po za tym jedzenie rzepy poprawia odporność i odżywienie organizmu! Czarną rzepę, cebulę i czosnek jedli robotnicy, którzy pracowali przy budowie piramid! Do tego trzeba było mnóstwo silnych organizmów!
Leczysz się na wątrobę? Bierzesz leki, które prawdopodobnie zawierają wyciąg z czarnej rzepy. Raphanus - to po łacinie. Czy nazwa któregoś leku brzmi podobnie? Tak... Ja jak bym miała wybierać - wolałaby zjeść jedną tabletkę mniej, a w zamian za to dużą porcję surówki :) 

Czarna rzepa - z czym jeść?
Wiem, że niektórzy lubią ją jeść bez żadnych dodatków. Ewentualnie z masłem w ramach przekąski - i tyle. Widziałam proste surówki - rzepa wyłącznie z kwaśną śmietaną i solą - i myślę, że to rzeczywiście może wystarczyć. Jednak kiedy ja zabierałam się za zrobienie surówki - chciałam pokombinować trochę, namieszać... i złagodzić ostry smak rzepy. Wykorzystałam do tego jabłka i kwaśne dodatki - takie jak jogurt naturalny czy sok z cytryny. Działają one orzeźwiająco i łagodząco dla naturalnej rzepie goryczki. Orzechy nadają zróżnicowanej konsystencji i delikatnej nuty smakowej. Żurawina jest słodkim akcentem i dodaje koloru. Podobnie natka - dodaje koloru.. i witamin!

Gdzie kupować i jak wybierać czarną rzepę?
Rzepa łatwo chłonie azotany z zanieczyszczonego środowiska. Mają one działanie rakotwórcze, więc jeśli chcesz częściej sięgać po rzepę - lub stosować ją leczniczo - dobrze jest sięgać po uprawy ekologiczne.


Czarna rzepa

Surówka z czarnej rzepy z orzechami i żurawiną
Składniki:

2 średnie bulwy czarnej rzepy
2 średniej wielkości jabłka
duża garść wyłuskanych orzechów włoskich
3-4 łyżki suszonej żurawiny
6 łyżek natki pietruszki
100 ml jogurtu naturalnego
sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
łyżka miodu
szczypta soli

Surówka z czarnej rzepy - przygotowanie:
Rzepę obierz, wypłucz i zetrzyj na grubych oczkach. Jabłka obierz i również zetrzyj - jak najszybciej polej sokiem z cytryny. Orzechy posiekaj na mniejsze cząstki lub pokrusz w dłoniach. Dodaj suszoną żurawinę, natkę, jogurt, miód, szczyptę soli i wymieszaj wszystko dokładnie.


Ostatnio na bazarze znalazłam pasternak! 
- O! Pasternak! Nie wiem jak smakuje, ale CHCĘ TO!

Także już wiecie czego niedługo będzie można się po mnie spodziewać? :)

Wykorzystajcie długi weekend, żeby się chociaż raz porządnie przespacerować - nałykać tlenu i zjeść coś zdrowego! Pozdrawiam Was ciepło! :)

2 komentarze:

  1. Witam :) też skusiłam się na kupienie czarnej rzepy, mijałam ją na targu kilkakrotnie i za każdym razem tchórzyłam, aż wreszcie kupiłam i jako pierwsza potrawę wypróbowałam Twój przepis na sałatkę.
    Mała modyfikacja, nie miałam żurawiny w zamian suszona miechunka jadalna - kupiłam na ostatnim festynie :) obok innych smakołyków.
    Smakuje pysznie !!! ale zapaszek w domu ...ohoho :) taki że polecam ją przygotować i podawać na piknikach i do podczas grillowania, po przygotowaniu w domu wietrzenia sie nie uniknie.
    Na pewno niebawem wypróbuje coś jeszcze z Twojego bloga.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko,

      Dziękuję za ciepłe słowa! Cieszę się, że zainspirowałaś się tym przepisem :) Twoja wersja brzmi bardzo apetycznie. Wyobraziłam sobie jak pyszne zdjęcia można by było zrobić z miechunką... hmmm :)

      PS. W kwestii zapachu - mianuję Cię Mistrzem Subtelności! W ładny sposób opowiedziałaś o swoich wrażeniach. I Twoja rada jest niezwykle cenna :)

      Pozdrawiam serdecznie,
      Olga :)

      Usuń