Zapiekana cukinia z pomidorami i gomashio



Cukinia - tak jak obiecałam :) Teraz nadchodzi moment, w którym czuję, że to co robię ma sens. Mogę Wam opowiedzieć gdzie wyrastała cukinia, która była moją kolacją!
Przenieśmy się na wieś. Wyobraźcie sobie wzgórze. Na wzgórzu stoi domek. W dół podwórka ścieżka prowadzi nad staw zarośnięty wierzbami. Wierzby stoją nad stawem i płaczą. Niewielki pomost kołysze się z wiatrem, a para łabędzi krąży w pobliżu w oczekiwaniu na garść okruchów. Pod oknami domu rozciągają się gałęzie drzewek owocowych, jakby otulały widok z okna swoimi liśćmi. Zaraz za małym dziczejącym sadem ciągnie się drewniany płot. To pod tym płotem, zaraz obok żółciutkich dyni, rosła pierwsza część mojej kolacji - cukinia.
Druga część - pomidorki - to już owoce mojej osobistej babci. To niesamowite szczęście mieć babcię, która dba o to, żeby mieć własną hodowlę. Z resztą również wplecioną w piękny wiejski krajobraz :)

Zapiekana cukinia z pomidorami i gomashio

Składniki:
1 duża cukinia
szklanka pomidorków koktajlowych
2 łyżki gomasio
łyżka oliwy
natka pietruszki

Zapiekana cukinia z pomidorami - przygotowanie:

Włącz piekarnik - 200°C :) Cukinię dokładnie umyj, przekrój wzdłuż i wydrąż pestki. Pomidorki koktajlowe umyj i przekrój na połówki. Blachę wyłóż folią aluminiową. Ułóż cukinię, posyp gomashio, wypełnij pomidorkami, delikatnie skrop oliwą i znów posyp gomashio. Wstaw do pieca i piecz do miękkości i zrumienionego koloru. Pod koniec możesz uchylić piec, żeby odparować sok, który wyciekł z pomidorów. Po wyjęciu z pieca obficie posyp posiekaną natka pietruszki. Jeżeli lubisz - możesz podawać z odrobiną jogurtu greckiego lub sosu czosnkowego. Przepis na sos znajdziecie w starym poście :)

Zapytacie... Czym do cholery jest GOMASHIO?!

Otóż gomashio to nic innego jak prażony sezam z solą morską. Odkrycie mojej mamy! Była tym tak zachwycona, że przy ostatniej wizycie w domu zostałam zaproszona do przygotowania sporej porcji :) Ponoć można go przechowywać ok 2 tygodniu - najlepiej w lodówce, ze względu na jełczenie tłuszczu zawartego w nasionach - więc warto robić go w niewielkich ilościach - na bieżące potrzeby. Muszę przyznać, że ani trochę nie dziwię się tej całej ekscytacji gomashio. Ta przyprawa i cukinia, czy bakłażany to NIEZIEMSKI DUET! Gomashio nadaje wspaniałego orzechowego aromatu i genialnego charakteru potrawom z pozoru zwykłym. Serdecznie polecam w imieniu swoim i mamy! :)

Gomasio/Gomashio - sól sezamowa

Składniki:
sól morska
ziarna sezamu - 8x więcej niż soli

Gomashio - przygotowanie:

Ziarna sezamu upraż na złoty kolor na suchej patelni. Wystudź i zmiel na mączkę. Dodaj sól morską w proporcji 1 część soli do 8 części mączki sezamowej. Przechowuj w słoiczku, w lodówce - przez około 2 tygodnie.

Nie chce się prażyć i mielić? Można zwyczajnie posypać warzywa całymi ziarnami :)

Smacznego!
Pozdrawiam :)

3 komentarze:

  1. Pani Olgo, wygląda pysznie, a je się ze skórką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o PS...
      PS. Nie jestem panią Olgą. Jestem Olgą :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. To zależy jaką cukinię masz do dyspozycji :) Skórka z młodej cukinii po upieczeniu jest mięciutka i nie czuć jej podczas gryzienia. Cukinia starsza - taka, jakiej ja używałam - może mieć na tyle nieprzyjemnie grubą i twardą skórę, że trzeba ją oddzielić z każdego kęsa

    OdpowiedzUsuń