Sorbet brzoskwiniowy z nutą cytryn i białego wina...


Obiecałam, że wrócę do tematu brzoskwiń... Jeszcze kilka lat temu brzoskwinie były bardzo egzotycznym towarem. Od niedawna drzewka brzoskwiniowe pojawiły się w przydomowych polskich ogródkach i w sezonie można je kupić za 2-4 złote za kilogram - a są z własnych ogródków.

W ogródku babci Irenki drzewko owocuje po raz pierwszy, ale bardzo bardzo dorodnie :)
Obiło mi się o uszy, że wujek chce ściąć to drzewko ze względu na jakiś remont. Babcia chciała go przekonać i częstowała go świeżo zerwanymi owocami:
- Masz, spróbuj jakie pyszne...
- Daj, zobaczę chociaż co będę ścinał.
- Po moim trupie! Przywiążę się do tego drzewa! Wezmę widły i będę bronić... jak niepodległości!


Trzymam kciuki, żeby babcia ocaliła to drzewko. To pierwsze (z trzech), które posadziła i doczekała się owoców :) Jak mówiłam ostatnio - dostałam brzoskwinie w przesyłce od babci i zrobiłam z nich sorbet :)

Sorbet z brzoskwiń

Składniki:
8 słodkich brzoskwiń
skórka otarta z cytryny
sok z połowy cytryny
chlust białego wytrawnego wina

Przygotuj miskę z zimną wodą i lodem, a w garnku zagotuj wodę. Brzoskwinie wrzuć do garnka z wrzątkiem - sparz je przez ok 2 minuty - po czym włóż do miski z zimną wodą. Zdejmij skórkę z owoców i pokrój je na niewielkie cząstki. Przełóż do pojemnika i schowaj do zamrażarki na całą noc.
Zamrożone owoce umieść z robocie kuchennym, dodaj skórkę i sok z cytryny i jeden chlust wina - zmiksuj wszystko na gładki sorbet...
Jeżeli lubisz możesz poeksperymentować i przygotować sorbet np. z rozmarynem lub miętą albo z dodatkiem innych owoców - np. borówek lub malin :)


Dlaczego cieszę się, że brzoskwinie rosną w ogródku babci?

Mamy bliżej do cennego źródła witamin z grupy B, witaminy PP, beta-karotenu, wapnia, żelaza, potasu, fosforu oraz magnezu. Potasowi zawdzięcza się właściwości zasadotwórcze i moczopędne, co wspomaga odtruwanie organizmu. Brzoskwinie zawierają dużo błonnika, są lekko strawne, wspomagają trawienie - dzięki temu wspaniale oczyszczają organizm :)
W tych owocach znajdują się też śladowe ilości boru, który powoduje uwolnienie estrogenu, co z kolei zapobiega osteoporozie... lepiej zapobiegać niż leczyć!
Owoce najlepiej jeść świeże i dojrzałe ( niedojrzały miąższ ma właściwości przeczyszczające...) razem z ich włochatą skórką!

Smacznego! Do zobaczenia :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz