Pieczone warzywa z ziołami, a jutro zupa


Wieje już jesienią. Zimne noce, chłodny wiatr, sporo deszczu... nawet Gosia śpi w skarpetkach :) Jak tak, to niech i na talerzach będzie jesień! Swój udział w "natychaniu" mnie - tym razem - przypisuję dyni, którą (niechcący) przesłała mi babcia oraz burakom, które obiecałam sobie z Kamilą jeść przed oddaniem krwi :)

Pieczone warzywa kojarzą mi się z wykopkami ziemniaków, z ogniskami, bulwami pieczonymi w żarzącym się drewnie - ach, kwintesencja jesieni! Na warzywa, które ja lubię piec - sezon jest całą jesień i zimę. Na wsiach kiedyś (...) kiedyś były oddzielne pomieszczenia w zabudowie gospodarczej, które były położone na niższym poziomie niż reszta budynków i służyły jako piwnice na ziemniaki, marchew, buraki i inne warzywa -oraz przetwory. Mnie zawsze najbardziej podobały się takie wkopane pod ziemię, najlepiej zarośnięte trawą od góry - zamiast dachu. Z małymi drzwiczkami - jedyną drogą dostępu... Chłodno, ciemno, bezpiecznie... Trochę jak w wiosce Hobbitów :)

Opieczone warzywa można podawać jako dodatek do obiadu lub jeść (tak jak ja) jako obiad sam w sobie. Podane niżej ilości składników są duże - nie bez powodu! :)

Dynia przepełniona miłością :)

Opiekane warzywa

Składniki:
6 buraków
4 marchwie
2 korzenie pietruszki
1 seler
2 cebule
8 ząbków czosnku
3 ziemniaki
1 mała dynia
sól
pieprz świeżo mielony
estragon
rozmaryn
5 łyżek oliwy

Warzywa opłucz, obierz, umyj i pokrój na kawałki równej wielkości. Blachę wyłóż folią aluminiową - rozłóż równomiernie warzywa, polej oliwą, posyp solą, pieprzem i ziołami. Piecz w temperaturze ok 200 °C do czasu, aż warzywa będą miękkie i zarumienione.


To, że podana porcja jest duża nie jest przypadkowe :) Z takiego zestawu warzyw można przygotować pyszną zupę-krem - nie jesz dwa razy tego samego, nie jest nudno, nie jest pracochłonnie :)

Krem z pieczonych warzyw

Składniki:
ok 700 g pieczonych warzyw
ok 0,5 l bulionu drobiowego
ewentualnie woda do regulowania gęstości
4 łyżki octu winnego z czerwonego wina
3 ząbki czosnku
szczypta curry
świeżo mielony pieprz
sól do smaku

Warzywa podgrzej w bulionie i już ciepłe - zmiksuj za pomocą blendera. Dopraw według swojego uznania solą, pieprzem, szczyptą curry i przeciśniętym czosnkiem. Tak, w ten sposób w 15 minut masz obiad - INNY NIŻ DZIEŃ WCZEŚNIEJ!


Podkreślam i chwalę się, że nie użyłam kostek rosołowych - wykorzystałam zamrożony bulion drobiowy, który ugotowałam jakiś czas temu przy okazji porcjowania kury :)

Proporcje użytych warzyw możesz zmieniać dowolnie. Możesz wykluczyć składnik, za którym nie przepadasz - ja dodałam sporo buraków, bo zwyczajnie miałam na nie wyjątkową ochotę :)

Ty, Buraku!

Denerwujesz się, słabo sypiasz, bywasz markotny? Buraki są niesamowitym źródłem kwasu foliowego - witaminy z grupy B! Kwas foliowy jest potrzebny do wytwarzania neurostymulatorów - serotoniny - działającej uspokajająco oraz noradrenaliny, która nas pobudza, uszczęśliwia i przepełnia optymizmem!

Buraki są krwiotwórcze - zawierają żelazo, które wspomaga transport tlenu we krwi i kobalt - przy którego udziale powstają czerwone krwinki... idealne dla osób z anemią, które... mimo wszystko chcą oddać krew :)

Dla osób z nadkwaśnością - burak będzie ukojeniem! Kubek barszczu - bez octu - uspokoi żołądek w kwestii nadprodukcji soku trawiennego. Doskonale reguluje gospodarkę zasadowo-kwasową organizmu - usuwając między innymi znaczne ilości mocznika. Komu się to przyda? Wszystkim, którzy jedzą dużo pieczywa, mięsa, słodyczy...

Dla osób z grupy zagrożonej nowotworami układu pokarmowego i dróg moczowych - warto spojrzeć na buraka przez pryzmat zawartości rzadkich pierwiastków takich jak cez i rubid oraz przeciwutleniacza - betainy.

Co jeszcze...? Duuuużo błonnika - wspiera trawienie i oczyszczanie jelit. Poza tym - 100g to jakieś 40 kcal... Trzeba zjeść jakieś 1,3 kg buraków, żeby pochłonąć kalorie zawarte w 100g Snickersa!

- Ty Buraku!
- Ach, dziękuję, dziękuję....!


Do zobaczenia! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz