Majowy chill... czyli przepis na królika duszonego z grzybami


W czwartek wróciłam z domu. Przywiozłam zapas suszonych żurawin i mięso z królika.  Żurawiny - do szafki, ale jak słyszę "królik" to przypomina mi się jak babcia Benia robiła duszone mięso w sosie własnym z dodatkiem majeranku... i wszyscy się nim zajadaliśmy. A, że hodował go mój tato, to królik rósł sobie zgodnie z prawami natury i wiem, że mięso było najwyższej jakości.
Pierwszeństwo do króliczego mięsa mieli zawsze najmłodsi - zupka dla małych dzieci na bazie tego mięsa jest bardzo wartościowym posiłkiem.
Świadomie patrząc na talerz - miedź, łatwo przyswajalne żelazo (również dzięki miedzi) i mnóstwo witamin z grupy B. Mmm... Wracając do babci - nikt inny - tylko ona powiedziała mi jak obchodzić się z tym materiałem :) To był mój mały debiut :)

Królik w sosie własnym z suszonymi grzybami

Składniki:


mięso królika w porcjach

3 ząbki czosnku
cebula
garść suszonych grzybów
5 ziaren jałowca
3 liście laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
majeranek
olej
sól, pieprz
łyżka mąki
łyżka śmietany 18%

Mięso umyj. Cebulę pokrój w piórka, czosnek w plasterki. Mięso wymieszaj z cebulą, czosnkiem, solą pieprzem, majerankiem i odrobiną oleju. Królika obsmażaj z obu stron z niewielka ilością tłuszczu (razem z cebulą). Zarumienione mięso przełóż do garnka (olej z patelni też) dolej trochę wody i dodaj jałowiec, liście laurowe oraz ziele angielskie. Suszone grzyby wyparz we wrzątku, tak, aby usunąć z nich piach. Pokrój w paseczki i dodaj do sosu.  Duś do miękkości (ok 1,5 godziny). Wyjmij z garnka miękkie mięso. Śmietanę połącz z mąką i łyżką sosu z garnka - tak, żeby nie było grudek. Wymieszaj dokładnie w garnku i  ponownie włóż mięso na ok 10 minut.
Mojego królika podawałam z ziemniakami z koprem i sałatką.

Mięso jest mięciutkie, a sos aromatyczny. Cały posiłek dodaje energii i poprawia dzień :)


Przesyłam Wam dużo słońca!
Do zobaczenia! :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz