Małe tęsknoty, czyli rosół z jałowcem i smarowidło z kurczaka


Stwierdzam, że od kilku ostatnich dni szczerze tęsknię za domem. Brakuje mi rozbieganego i rozwrzeszczanego rodzeństwa, bitew na kapcie, gderającej mamy (mamo, jeśli to widzisz - nie zrozum mnie źle). Ale cóż - jak dom to rodzina. Jak rodzina - to niedzielne obiadki. Jak niedzielne obiadki - to rosół. W każdym domu smakuje inaczej. W każdym domu jest najlepszy. Rosół babci to jedno. Rosół mamy to drugie. Mój rosół też jest inny.
Wczoraj gotowała moja współlokatorka. Gosia też chce do domu. Zdecydowanie rozumiemy się w tej kwestii. Pamiętam jak u babci w zimowej kuchni stał kaflowy piec - babcia paliła na nim cebulę i dodawała do rosołu. Pachniało w całym domu. Palona cebula z takiego pieca jest zupełnie inną paloną cebulą niż z gazowego palnika, nie mniej jednak Gosia zadbała, żeby była w naszym garnku. Ja nie mogłam się powstrzymać i dodałam do rosołu suszone ziarna jałowca. Klimat.



Niedzielny rosół z jałowcem

Składniki:

4 udka z kurczaka
6 marchwi
5 korzeni pietruszek
1/2 selera
2 "spalone cebulki"
3 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
5 ziaren jałowca
ziele lubczyku
pieprz
sól
garść posiekanej natki pietruszki
makaron nitki 

Jeśli jesteś zapominalski - ugotuj makaron na samym początku.

Do dużego garnka wlej wodę, wrzuć obrane i pokrojone na części warzywa. Dodaj ziele angielskie, liście laurowe, jałowiec i lubczyk. Umyj mięso i włóż do garnka kiedy woda z warzywami będzie się delikatnie gotować. Gotuj pod przykryciem na bardzo małym płomieniu (tak, żeby mięso i warzywa oddały z siebie wszystko co najlepsze, rozgotowując się przy tym) przez około 1-1,5 godziny. Wyłów z garnka mięso, cebulę, pietruszkę i selera (to się nie zmarnuje!). Dopraw solą, pieprzem według swojego uznania.

Do talerzy nałóż makaron, wlej rosół  - koniecznie zapytaj "kto chce z marchewką" i posyp posiekaną natka pietruszki. :)

Jak byłam mała - robiłam z babcią makaron. Babcia wałkowała okrągłe placki, a ja rozciągałam je na palcach (tak, żeby było widać przez nie słońce) i rozkładałam do suszenia. Babcia robiła z ciasta rulony i siekała na wąskie paseczki. My poszłyśmy na łatwiznę.

Nie mam w nawyku wyrzucania jedzenia. Wykorzystanie warzyw i mięsa z rosołu jest godne książki "Ekonomia gastronomia". Przedstawiam Wam smarowidło z kurczaka i gotowanych warzyw, czyli kanapki w 30 sekund.



Smarowidło z kurczaka i gotowanych warzyw z ogórkami

Składniki:

z rosołu:
obrane mięso kurczaka
seler
pietruszka
dodatkowo:
mała cebula
2 łyżki musztardy francuskiej
2 łyżeczki majonezu
pęczek natki pietruszki
świeżo mielony pieprz
sól
7 ogórków konserwowych pokrojonych w drobną kostkę

Wszystko oprócz ogórków włóż do robota kuchennego i zmiksuj niezbyt drobno - tak, żeby było widać ziarenka gorczycy i cząstki pietruszkowych liści. Dodaj pokrojone ogórki, wymieszaj i w razie potrzeby dopraw do smaku.

Życzę Wszystkim spokojnej, słonecznej niedzieli! Do zobaczenia! :)

1 komentarz:

  1. Jak patrzę na to smarowidło to mi ślinka cieknie,
    czekam aby spróbować;)

    OdpowiedzUsuń